Zwykły spacer.

Zwykły spacer.

Codziennie rano wstaję. Szykuję się do wyjścia, szykuję do wyjścia dzieci, wychodzimy. Powoli, bez pośpiechu, idziemy przez miasto, mijamy ludzi, sytuacje. Każdy ma swoje życie, mało kto nas zauważa, codziennie tak samo. A jednak każdy dzień jest całkiem inny. Próbuję zatrzymać chociaż część otaczającego nas świata. Staram się uchwycić pory roku i pogodę, każdy promień słońca i kroplę deszczu. 

Mam wiosnę i jej jasnozielony dywan przykrywający brudną ziemię. Mam pierwszego motyla i poranną rosę na kwiatach. Mogę uchwycić mgłę, chciałabym dostać pierwszą burzę kwietnia. Spotkałam przebiśniegi i krokusy. Nie uda mi się zliczyć, dlatego robię zdjęcie. 

Mam też lato. Znajduję ziemię popękaną słońcem, metry promieni i tęczę po intensywnym, ale krótkim deszczu. Mogę Wam pokazać zebrane kwiaty i pszczoły, które żyją dla siebie nawzajem. Bose stopy na plaży, uśmiech dzieci, wakacje i szybkie wypady nad wodę. Miejskie fontanny puszczone w centrum miasta, żeby ostudzić upał.

Mam jesień i jej pierwsze złote liście. Kasztany, leniwie toczące się pod drzewem. Pajęczyna otulona mgłą, odcisk psiej łapy na ziemi, tuż obok szarzejącej trawy, albo trzmiel, który zasnął na zawsze, a mimo to wygląda tak, jakby miał się za chwilę obudzić. Wyznania jesiennego słońca, które jest leniwe o poranku, a z każdą godziną przybiera na mocy. Popołudniu wyciąga z liści ostatnie kolory, zanim jesień zabierze je ze sobą i zostawi puste miejsce.

Mam wreszcie zimę. Pierwszy śnieg, zamarznięte liście i kwiaty. Jedno jabłko zapomniane, wisi na drzewie samotnie. Mam to. Celsjusze zapisane na fotografii. Noc szybko przychodzi i zbyt długo trwa. Szarość dnia zimowego. Mam.

Wszystko złapane po drodze. 

Wstaję wcześniej żeby dostać wschód słońca i szukam miejsca dla zachodu. 

I dalej idę przed siebie, liczę krokusy w parku, sprawdzam wysokość pomników, badam głębokość kałuż po deszczu. Zimą szukam śniegu dla bałwana, latem biegnę na koniec tęczy. Ze swoimi pomocnikami. Bez nich chyba by mi się nie udało.

Tutaj jestem. Zapraszam Was do mojego obejrzenia mojego codziennego, zwykłego spaceru.

Zostaw odpowiedź